Poszukiwania.pl
Poszukiwania.pl
Saturday, 06 Feb 2021 00:00 am
Poszukiwania.pl

Poszukiwania.pl


Do pierwszego zabójstwa doszło w Zagłębiu Dąbrowskim, a jego ofiarą była Anna Mytzek. Kobieta została uderzona tępym narzędziem w tył głowy, pobita na śmierć, a następnie wykorzystana seksualnie. Identycznie wyglądające morderstwa zdarzały się na terenie Zagłębia Śląsko-Dąbrowskiego przez kolejnych siedem lat, choć grupę operacyjną "Anna" pod dowództwem Jerzego Gruby, mającą za zadanie zidentyfikowanie i schwytanie mordercy, powołano w komendzie wojewódzkiej MO już w następnym roku. Wedle szeroko rozpowszechnionej plotki, celem "wampira" było zabicie tysiąca kobiet na tysiąclecie państwa polskiego.

Śledztwo nabrało tempa dopiero, gdy z Przemszy wydobyto ciało osiemnastoletniej bratanicy Gierka i rozpowszechniła się opinia, że zabójca kpi sobie z władzy i nieudolnych działań milicji. Za mordercę wyznaczono nagrodę wysokości miliona złotych. W teren wysyłano przebranych za kobiety milicjantów z kaskami pod perukami. Stworzono hipotetyczny model zabójcy, zawierający 483 cechy fizyczne i charakterologiczne. Na jego podstawie i opierając się na donosach wyodrębniono liczącą 267 osób grupę podejrzanych. Wśród nich znalazł się Zdzisław Marchwicki, konwojent z kopalni "Siemianowice", na którego skargę złożyła żona, ponoć przez niego maltretowana. Próbowano udowodnić mu zabójstwo ostatniej ofiary przypisywanej "wampirowi" i w ten sposób połączyć go z całą serią zabójstw. Dowiedzenie zabójstwa na dr Jadwidze Kuci z Uniwersytetu Śląskiego mogło się udać, ponieważ pracownikiem sekretariatu Wydziału Prawa i Administracji UŚ był wykazujący skłonności homoseksualne i zamieszany w aferę łapówkarską brat oskarżonego, który do zabójstwa miał go namówić. Proces miał charakter pokazowy i cieszył się dużym zainteresowaniem społeczeństwa, które gromadziło się tak licznie, aby śledzić jego przebieg, że w którymś momencie wprowadzono wejściówki na kolejne posiedzenia sądu.

Marchwicki w czasie śledztwa wielokrotnie zmieniał zdanie na temat swojego udziału w przypisywanych mu zbrodniach, zaprzeczał mu lub opowiadał o swoich rzekomych morderstwach, do których jednak nigdy nie doszło. W odpowiedzi na pytanie sędziego, czy jest winien morderstwom, stwierdzi: "cóż to za różnica". Na ponowione pytanie odpowiedział w końcu: "No z tego co słyszałem, co się dowiedziałem, no to chyba tak".

W oczekiwaniu na wykonanie wyroku śmierci, za namową kolegi z celi, który twierdził, że szczegółowe opisanie zbrodni da mu szansę na zmniejszenie kary, spisał swój pamiętnik, wystawiając współwięźniowi dyplom wampira młodszego.

Zbigniewa Marchwickiego stracono, przypisawszy mu zabójstwo czternastu kobiet i usiłowanie morderstwa na kolejnych sześciu.

Nie udało się nigdy ustalić, czy sprawcą serii zabójstw była jedna osoba, czy miał w niej swój udział Marchwicki, czy też jego skazanie było przykładem mordu sądowego.

ŁK

Fotografia: kadr z filmu dokumentalnego poświęconego sprawie Marchwickiego, Jestem mordercą w reżyserii Macieja Pieprzycy, CC-BY-NC.


O ile nie jest to stwierdzone inaczej, wszystkie materiały na stronie są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Muzeum Historii Polski.
 

This copy of application is not genuine
Contact bdtask.com